Oświadczenie w sprawie problemów polskiego pszczelarstwa, problemów środowiska polskich pszczelarzy • W Sejmie • Piotr Pyzik - Poseł na Sejm RP

wersja kontrastowa Czcionka: AAA

Gliwiczanin, Ślązak, a nade wszystko patriota, dumny z wielowiekowej historii swojej Ojczyzny. Pracę i służbę dla Polski traktuje jako swój obywatelski obowiązek i powinność wobec współczesnych oraz tych Rodaków, którzy swą pracą i ofiarą tworzyli historię Rzeczypospolitej.

odwiedź mój profil na:
Strona główna » W Sejmie » Oświadczenie w sprawie problemów polskiego pszczelarstwa, problemów…

Oświadczenie w sprawie problemów polskiego pszczelarstwa, problemów środowiska polskich pszczelarzy

11 grudnia 2012, 18:01 | Wypowiedzi | Oświadczenia

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W dniu patrona pszczelarzy św. Ambrożego chciałbym złożyć oświadczenie w sprawie problemów polskiego pszczelarstwa, problemów środowiska polskich pszczelarzy.

Święty Ambroży urodził się ok. roku 340 w chrześcijańskiej arystokratycznej rodzinie rzymskiej w Trewirze. Wówczas było to rzymskie miasto, dzisiaj jest to miejscowość na terytorium Niemiec. Uzyskał gruntowne wykształcenie, skutkiem czego było m.in. to, że został doradcą rzymskich cesarzy: Gracjana, Walentyniana II i Teodozjusza Wielkiego. Był też gubernatorem, a następnie biskupem Mediolanu. Niewiele osób dzisiaj wie, że to właśnie on nawrócił na chrześcijaństwo św. Augustyna. Wśród atrybutów św. Ambrożego jako świętego istotnym dla nas atrybutem jest ul z pszczołami, według tradycji bowiem rój pszczeli otoczył nowonarodzonego Ambrożego, składając w jego usta miód, co według jego ojca miało być zapowiedzią faktu, że gdy dorośnie, zostanie kimś wielkim.

1600 lat później pszczelarze w naszym kraju nie mają takiej sytuacji, że spijają miód z ust. Problemy polskich pszczelarzy wynikają z serii wydarzeń, które miały miejsce, a związane są z polityką rolną Unii Europejskiej i naszego kraju.

Polscy pszczelarze domagają się dziś zmodyfikowania nieskutecznych rozwiązań systemowych, które nie zapewniają prawidłowego rozwoju chowu i hodowli pszczół w ekosystemie Polski. W licznych apelach do władz pszczelarze alarmują, że zagrożone zostało bezpieczeństwo pszczelarzy w prowadzeniu pasiek, a w konsekwencji także bezpieczeństwo produktów pszczelich, które polskie pasieki oferują odbiorcom.

Środowiska pszczelarskie uważają, że działania podejmowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, mimo że często związane z wydatkowaniem znacznych środków finansowych, w tym środków pozyskanych z programów wsparcia Unii Europejskiej, nie zapewniły pszczelarstwu swobodnego i zrównoważonego rozwoju zgodnie z założeniami tych programów. Pszczelarze coraz bardziej utwierdzają się w przekonaniu, że na programach wsparcia dla pszczelarstwa najbardziej korzystają instytucje pośredniczące, a nie pszczoły i pszczelarze.

Sytuacja w środowisku naturalnym i rolnym wykorzystywanym przez pszczoły pogarsza się i zmierza do totalnej zagłady pszczół. Liczba pni pszczelich w naszym kraju systematycznie spada, w ciągu ostatnich lat zmniejszyła się o połowę. Obecnie mamy w Polsce ok. 800 tys. rodzin pszczelich, a powinno ich być grubo ponad 2 mln. Niestety ta negatywna tendencja nadal się utrzymuje.

Znacznie wzrosło zagrożenie ze strony wprowadzonych na rynek nowych, groźnych środków z grupy neonikotynoidów, których dopuszczenie do obrotu i do stosowania na skalę masową pozostawia wiele do życzenia. Można się tylko domyślać, że przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w presji światowych firm i korporacji, liczących na zyski kosztem naszego społeczeństwa. Przykładem może być choćby środek chwastobójczy o nazwie Roundup, produkowany przez znany amerykański koncern Monsanto, który zawierał fałszywą informację o tym, że ulega biodegradacji.

Jednocześnie śmiertelnym zagrożeniem dla rolnictwa, a w konsekwencji dla pszczelarstwa i społeczeństwa, byłoby dopuszczenie roślin GMO do swobodnego stosowania w uprawach w Polsce. Światowe koncerny podjęły już szeroko zakrojoną akcję agitacyjną, zapewniając o wysokiej odporności i wydajności roślin GMO, a także o ich neutralnym oddziaływaniu na środowisko. Trzeba jednak pamiętać o tym, że 95% badań nad GMO jest finansowane przez koncerny światowe, które niejednokrotnie w przeszłości ukrywały bardzo niekorzystne dla siebie wyniki badań.

Zjawiskiem wyjątkowo niekorzystnym, a ciągle nasilającym się, jest coraz większe porażenie rodzin pszczelich niebezpiecznymi patogenami, do zwalczania których brak skutecznych leczniczych produktów weterynaryjnych.

Coraz trudniejsza sytuacja w polskim pszczelarstwie stała się wypadkową zgubnego wpływu stosowania środków chemicznych, w tym z grupy neonikotynoidów, braku skutecznych leków do zwalczania chorób pszczół, problemu masowych upadków rodzin pszczelich, tzw. syndromu CCD, zagrożeń związanych z niebezpieczeństwem wprowadzenia w Polsce GMO, a także zalewu polskiego rynku tanim miodem niewiadomego pochodzenia z Azji i Ameryki Południowej.

Jeżeli dopuścimy do dalszego wymierania pszczół w Polsce, tak jak ma to obecnie miejsce w Stanach Zjednoczonych i w innych krajach Europy Zachodniej, nastąpi drastyczny ubytek zapylaczy upraw owadopylnych, co wpłynie na zmniejszenie plonów roślin, owoców i warzyw, powodując pogorszenie kondycji ekonomicznej większości rolników. W dalszej konsekwencji sytuacja ta może wywołać niepokoje społeczne spowodowane zmniejszoną podażą żywności, a w związku z tym zwiększonymi cenami produktów. (Dzwonek)

Na koniec chciałbym dodać, że pszczoła miodna, Apis mellifera, to nie tylko wytwórca miodu i produktów pszczelich, ale przede wszystkim jeden z największych zapylaczy świata roślinnego, bez którego nie ma mowy o prawidłowym rozwoju roślin, a tym samym produkcji żywności. Około 80% upraw to odmiany owadopylne, które potrzebują zapylania. Pszczoła miodna jest praktycznie jedynym owadem zapylaczem będącym w stanie zapylić plantacje roślin rolniczych.

Pszczoły nie potrafią mówić, a przecież powinny krzyczeć w swojej obronie. Dlatego my wszyscy, którzy jesteśmy związani z pszczelarstwem - jestem wnukiem jeszcze przedwojennego pszczelarza - w ich imieniu apelujmy o wnikliwe i konstruktywne przeanalizowanie sytuacji w polskim pszczelarstwie i podjęcie zapobiegawczych działań, dopóki nie jest za późno. Dziękuję.